sobota, 12 kwietnia 2014

15# Louis

Pewnego dnia po szkole poszłaś do centrum handlowego. Chciałaś kupić sobie czerwone rurki. Lecz nigdzie nie mogłaś znaleźć. Usiadłaś na ławce i włączyłaś mp3. Włączyła się twoja ulubiona piosenka One Direction  „One Thing”. Zamknęłaś oczy. Pomyślałaś że jesteś na ich koncercie. Gdy przyszedł czas na Louisa zaczęłaś śpiewać najgłośniej jak mogłaś. Zapomniałaś że jesteś w centrum handlowym. Ludzie gapili się na ciebie z miną WTF ?. Jednak ty śpiewałaś dalej nie zauważając tych ludzi. Gdy otworzyłaś oczy stał przed tobą śliczny chłopak ubrany w bluzkę w paski, szelki i czerwone rurki. Zrobiłaś się cała czerwona. Usiadł koło ciebie i powiedział: 
-Ładnie śpiewasz ;)
  -Dziękuje.
-Jestem Louis a ty ?
-[T.I.]. Miło mi ;pp To imię. Louis. Ten sposób ubioru. Kogoś ci przypominał ale nie wiedziałaś kogo. Tak to on to był Louis ten sam Louis z One Direction ! Zaczęłaś szczerzyć zęby.
-Masz ochotę na spacer ? – zapytał.
-Jasne  – byłaś wniebowzięta. Jeden z twoich idoli szedł obok ciebie. Przypomniałaś sobie że zawsze nosisz w torebce jakieś marchewki. Tym razem też je miałaś. Wyciągnęłaś jedną i zaczęłaś chrupać  Loui popatrzył na ciebie. Zapytał : 
-A marchewka dla mnie to gdzie ?! – powiedział z miną niby obrażoną.
-No masz – dałaś mu inną którą wygrzebałaś z torebki
  -Masz chłopaka ? – zapytał.
-Nie a czemu pytasz ? –zapytałaś i wyszczerzyłaś zęby.
-A nic  – odpowiedział i z kieszeni  wyciągnął swój iphone. – zapisz mi swój numer – podał ci go a ty zaczęłaś wpisywać.
-Wiesz co ja muszę już iść. Zadzwonię do ciebie.- pocałował cię w policzek i odszedł. Byłaś wniebowzięta. Właśnie skończyłaś rozmawiać z chłopakiem którego znałaś od 1 roku. Wiedziałaś o nim wszystko. Byłaś  jego wielką fanką. A on nie wiedział o tobie nic. Tylko tyle że wydurniałaś się w centrum handlowym. Za chwilę dostałaś jakąś wiadomość. Była od Lou. Zaczęłaś czytać :  „Fajnie mi się dzisiaj z tobą rozmawiało. Może umówimy się na kolejne spotkanie ? ;)”. W tej chwili wchodziłaś do domu.  Z radości zaczęłaś skakać, krzyczeć i wywijać koziołki. Mama patrzyła na ciebie z miną WTF ?. Pobiegłaś na górę i walnęłaś się na łóżko. Odpisałaś mu : „Z chęcią ;)” i podałaś mu miejsce spotkania oraz godzinę. 
*Następny dzień*
Od samego rana wybierasz  odpowiednie ciuchy  Nie możesz się zdecydować ;p Przeryłaś już 3 garderoby została ci jeszcze jedna. Modlisz się żeby tam było coś odpowiedniego  Jest ! Znalazłaś twoją ulubioną bluzkę z flagą UK, czerwone rurki i niebieskie Conversy. Wreszcie. Te wszystkie szafy mają tyle ubrań że nigdy nie możesz niczego znaleźć. Ubrałaś się. Włosy związałaś w staranny kucyk. W umówionym miejscu spotkałaś Louisa. 
-Hey długo czekasz ? – zapytałaś.
-Nie przed chwilą przyszedłem.
-To gdzie mnie zabierzesz ?– zapytałaś i wyszczerzyłaś zęby
-Pokaże ci kilka wspaniałych miejsc .
Poszliście. Zwiedziliście naprawdę piękne miejsca. Dużo rozmawialiście. Bardzo dobrze czuliście się w swoim towarzystwie. Lou opowiadał ci jakie żarty robił chłopakom. Ty nie mogłaś wytrzymać ze śmiechu. Zatrzymaliście się na moście i podziwialiście piękny zachód słońca. Zrobiło ci się zimno. Gęsia skórka wyszła ci na rękach. Lou to zauważył i od razu dał ci swoją bluzę. Z początku protestowałaś. Ale jednak dałaś ją sobie założyć. W pewnej chwili przyciągnął cię do siebie i złożył na twych ustach pocałunek. Ty odwzajemniłaś go.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz