wtorek, 8 lipca 2014

21# Louis część II

  21.05.2014 r.                                            

                                                            Droga Redakcjo!!!

Szczerze mam dość tego cholernego dnia uczyłam się całą noc na tą poprawkę i co jedynka może i myślałam o Louisie. A co do Louisa to mój "genialny" plan nie wypalił. Myślałam, że będzie łatwiej a tu dupa za przeproszeniem. W domu też dają mi popalić mama się czepia za oceny ojciec powiedział, że jeśli nie poprawię stopni to nici z wyjazdu do Hiszpanii. To prawda, że moje oceny nie są zbyt dobre są okropne. Moja matematyka to totalna masakra. Kosinusy, pierwiastki  to nie moja historia. Przecież sami dobrze wiedzieli, że nigdy nie byłam z tego przedmiotu dobra, ale zła też nie byłam. A wkraczając w historię Louisa nic nie zadziałało. Nie raz go widziałam na mieście a gdy mnie zobaczył od razu skręcał wzrokiem w innym kierunku. Tęsknię za nim. W końcu to mój najlepszy przyjaciel. Ale co ja mu zrobiłam? Kocham go nie jak przyjaciela. Chociaż gdyby, tylko napisał SMSa albo cokolwiek. Po waszym ostatnim liście zrozumiałam, że za bardzo się angażuje. A co jeśli on nie czuje tego samego co ja do niego? Panikuję jestem aż tak zdesperowana. Proszę o pomoc lub radę. Co mam zrobić i jak? Kiedyś w końcu musi się odezwać. Prawda?

                                                                                                                          [T.I.]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz