czwartek, 10 kwietnia 2014

6# Harry

Właśnie pokłóciłaś się o jakieś bzdety z najlepszą przyjaciółką. Chciałaś odreagować więc poszłaś na łyżwy. Nic ci nie wychodziło. Cały czas się przewracałaś. W końcu wpadłaś na jakiegoś chłopaka i przewróciliście się oboje.
-Żyjesz?! – zapytałaś.
-Tak, ale następnym razem uważaj. – powiedział nieznajomy z uśmiechem.
-Sorry, ale ostatnio nic mi nie wychodzi. Właśnie pokłóciłam się z przyjaciółką i przyszłam odreagować.- miałaś ochotę płakać.
-Mam na imię Harry. A ty ?  -[TWOJE IMIĘ]. Czy ty jesteś Harry ten z One Direction?
-Zgadza się. Ale proszę nie krzycz.- odpowiedział.
- Spoko. Nie chcę się chwalić, ale jestem waszą wielką fanką i znam wszystkie teksty waszych piosenek na pamięć.
-Cieszę się. Próbujecie wstać.
- Może masz ochotę na spacer- zapytał z uśmieszkiem
- Z chęcią - odpowiedziałaś i się zaśmiałaś.
Gdy biliście na spacerze zaczął delikatnie prószyć śnieg. W parku zobaczyliście biednego małego kotka. Harry oszalał na jego widok. Zaczął krzyczeć "PUSSY, PUSSY !". Chciał do niego podbiedz ale kot się go przestraszył i uciekł. Harry posmutniał a ty próbowałaś go rozśmieszyć. Potknęłaś się i wpadłaś w zaspę. Harry zaczął się smiać a ty nie mogłaś wstać. Poprosiłaś go o pomoc, lecz gdy on podał ci ręke, pociągnęłaś go za sobą i on leżał na tobie .Spojrzeliście sobie w oczy. ahh... te piękne zielone oczy Harrego. Hazza próbował cię pocałować, lecz ty delikatnie go odepchnęłaś, tak, że leżał obok ciebie. Gdy wstaliście, chłopak powiedział:
- Mówiłaś, że jesteś naszą fanką, to może chciałabyś przyjść na nasz koncert? Tu masz 2  wejściówki na koncert i oczywiście za kulisy.
- Dziękuje - uśmiechnęłaś się  do niego .On powiedział:
- Ale nic za darmo- i wskazał palcem na swój policzek . Gdy chciałaś go pocałować w policzek, on obrócił głowę tak, że wasze usta się spotkały. Pocałował cię namiętnie, po czym odprowadził cię do domu. Gdy staliście pod drzwiami, Harry znów cię pocałował co zauważyła twoja mama. Jednak wy tego nie widzieliście. 
*następny dzień*
Stoisz przed drzwiami swojej przyjaciółki. Chcesz ją przeprosić za swoje zachowanie. Dzwonisz. Otwiera jej mama. Wskazuje ci pokój twojej BF. Wchodzisz po cichu i widzisz leżącą ją pod kocem całą zapłakaną. Podbiegasz do niej i przytulasz. Przepraszasz za wszystko. Pokazujesz jej bilety.
-Tyy kurwa skąd je masz ?! – popatrzyła na nie zdziwiona.
-Dostałam. Nie zgadniesz od kogo. Po tym jak się pokłóciłyśmy poszłam na łyżwy i wpadłąm tam na … na…  Harrego z 1D !
-Kłamiesz ?! TO musi być sen !
-Nie, sam mi je wręczył. – opowiedziałaś jej to całe zdarzenie ten całus i w ogóle. Byłyście podekscytowane. Koncert za 2h więc musiałyście coś wybrać żeby wyglądać super. Pomogłaś jej wybrać coś i pobiegłyście do ciebie i wybrałyście coś dla ciebie. Koncert był świetny. Miałyście miejsca pod samą sceną. Harry cię rozpoznał. Posłał ci całusa. A najlepsze było to że zadedykował ci piosenkę „I should’ve Kissed you”. Nie wiedziałaś co robić. Byłaś tak uradowana. Twoja przyjaciółka stała jak osłupiała. Jakaś dziewczyna od tyłu cię uderzyła przypadkiem ręką w głowę. Zemdlałaś. Nie wiedziałaś co się dzieje. Obudziłaś się w jakimś pokoju. Obok ciebie siedziała twoja przyjaciółka. Opowiedziała ci że upadłaś i widział to Harry. Kazał się wszystkim od ciebie odsunąć zszedł z sceny, wziął na ręce i przyniósł do pokoju w którym się znajdowałaś. Po chwili wszedł Harry i reszta chłopaków. Harry kucnął przy tobie i zapytał :
-Jak się czujesz? 
-Dobrze, ale… - nadal myślałaś że to nie może być prawda.
-Pewnie twoja przyjaciółka powiedziała ci co się stało. Naprawdę martwię się o ciebie. Nic ci nie jest ? nic cię nie boli ?
  -Nie, nic mi nie jest.- powiedziałaś i uśmiechnęłaś się. Twoja pokazała ci na zegarku która godzina. Zbliżała się północ. Postanowiłyście już iść ale że kręciło ci się w głowie nie mogłaś wstać. Przyjaciółka złapała cię pod rękę i ci pomogła. Jakby się zmówili Liam, Niall, Zayn i Louis powiedzieli w tym samym momencie :
-Odwieziemy was. Nie pozwolimy wam o tej porze samym wracać.- Harry przytaknął. Szłaś i nagle zaczeły ci się nogi robić jak z waty. Opadłaś na podłogę. Na płytkach zaczęła się robić kałuża krwi. Chłopacy szybko zadzwonili po karetkę a Harry trzymał cię za rękę krzycząc „Nie odchodź !”. Znalazłaś się na pogotowiu. Twoja przyjaciółka jechała z tobą karetką a chłopacy jechali za wami limuzyną. Wpadli do szpitala robiąc wielki chaos. Zabrali cię na salę operacyjną. Twoja przyjaciółka była załamana. Lekarze tylko ci powiedzieli żebyś zadzwoniła po jej rodziców. Jednak ich nie było w kraju. Po kilku godzinach czekania na jaką kolwiek wiadomość wyszedł lekarz z Sali. Powiedział że nic nie dało się zrobić. Że wykryto u ciebie guza mózgu który pęk gdy uderzyłaś głową w podłoge  i spowodował krwotok. I że nie dało się ciebie już uratować. Harry wybuchł płaczem razem z twoją przyjaciółką. Wyznał jej że zaczął coś do ciebie czuć gdy spotkał cię na lodowisku. Ze zakochał się w tobie. Po twoim pogrzebie codziennie przychodził na twój grób. Pewnego dnia zostawił karteczkę chłopakom z 1D gdzie pisało : „Chcę być z nią. Nikt mnie nie powstrzyma. Żegnajcie. Kocham was…”. Następnego dnia pisało w gazecie „Zostały znalezione zwłoki młodego chłopaka w rzece. Będzie to szokująca wiadomość. Był to Harry Styles.”…
Dziwny jakiś, ale Ok. Piszcie jaka jest wasza opinia.
                                                                                ,                                                                   Caroline

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz