wtorek, 13 maja 2014

21# Louis część I

Droga redakcjo!
Piszę do was po raz kolejny. Tym razem z dobrymi nowinami bo jak do tąd to były one z wiązane z moją nie odwzajemnioną miłością lecz nastąpił postęp chyba zrozumiał co stracił. Robiłam tak jak mówiłyście, ale czy przy przyjacielu (ukochanym) da się to zrobić." Zapomnij o nim" to może wydawać się łatwe, ale w rzeczywistości tak nie jest, znam go od czasów pieluchy to mój najlepszy przyjaciel. Jeszcze nigdy się niepokłuciłam a jeśli już to tylko na 'jaja'. Lecz po waszym ostatnim odpisie wpadłam na świetny pomysł. Znalazłam sobie "chłopaka" , który w rzeczywistości był moim kumplem z kolonii (na której oczywiście nie był Louis) chodziliśmy razem na podwójne randki wraz z jego dziewczyną, często zwierzałam się mu z moich kłopotów w "związku". Tak było przez jakieś dwa tygodnie, a potem wogóle do mnie nie dzwonił, pisał. NIC PUSTKA. Potem nie oczekiwanie okazało się, że zerwał ze swoją dziewczyną. Zdziwiło mnie to w końcu świetnie się im układało. Twierdził, że to anioł w ludzkiej skórze. Była piękna, mądra i niesamowicie dowcipna. Szczerze też chciałabym być taka jak ona by Louis był szczęśliwy. Dlaczego ja nadal wierzę, że coś z tego będzie? Wiecie nadzieja umiera ostatnia. Dobrze po tygodniu się do niego odezwałam bo bałam się, że może wpadł w depresję albo może w coś jeszcze gorszego. Lecz wiecie co zobaczyłam gdy podjechałam pod jego dom. Louisa opalającego się w ogrodzie z uśmiechem od ucha do ucha. Czy tak wygląda człowiek który wpadł w depresję? Bo mi się wydaje, że nie. Zauważyłam telefon koło niego, chciałam coś sprawdzić, a mianowicie czy odbierze odemnie. Szybko wybrałam jego numer i wcisnęłam zieloną słuchawkę. Nie odebrał tylko patrząc na wyświetlacz, zadzwoniłam po raz drugi tym razem odebrał mówiąc, że jest chory i jest w gabinecie lekarza. Z pewnością u dermatologa. Co jest z tym człowiekiem w końcu jesteśmy przyjaciółmi, Tak? Ja bym nigdy nie zrobiła czegoś takiego wobec niego. Gdy to powiedział po prostu miałam się na niego wydrzeć i powiedzieć, że stoję pod jego domem, ale po chwili się uspokoiłam i wymyśliłam strategię. Moim skromnym zdaniem bardzo trafną, albo wiem jej zadaniem było wprowadzenie Louisa w wyrzuty sumienia.
MÓJ WSPANIAŁOMYŚLNY PLAN:
1. Zerwanie z "moim chłopakiem" i wyżalenie się naszym wspólnym znajomym.
2. Gdy Louis się o tym dowie zacznie do mnie wydzwaniać. Nie będę od niego odbierać przez depresję.
3. Przyjedzie do mnie i przeprosi i pocieszy.
I będzie tak jak było do tej pory. EHHH!
[T.I.]

poniedziałek, 12 maja 2014

#20 Niall

Jesteś przyjaciółką One Direction. Od zawsze podobał ci się Niall. Rozpływałaś się gdy był blisko ciebie. Kochałaś go. Ale nie odważyłaś się mu tego powiedzieć. Pewnego dnia siedziałaś z przyjaciółką w kawiarni. Zaczęłyście gadać o Niallu. Nie zauważyłyście że on siedzi za wami. 
-Ja naprawdę go kocham. Nigdy nikogo tak nie kochałam. Ale przecież mu tego nie powiem - powiedziałaś i poczułaś jak łza spłynęła ci po policzku. 
-Nie płacz. Powiedz mu o tym. Może czuje to samo ?  A jak nie to przynajmniej będziesz wiedziała czy w ogóle truć sobie nim głowę. – przytuliła cię mocno. -Ale to nie takie łatwe.  Boję się że mnie wyśmieje albo coś
-Ale Niall taki nie jest. I ty o tym wiesz.Dobra zmieńmy temat bo mi się tu rozpłaczesz na dobre. I właśnie w tej chwili twoje przyjaciółka zobaczyła Nialla. Domyśliła się że słyszał cała rozmowę.
-Wiesz co ja muszę lecieć. Porozmawiaj sobie z kimś –wskazała ci palcem na kogoś. Odwróciłaś się i stał tam Niall.
-Pewnie słyszałeś naszą cała rozmowę ?- zapytałaś go.
-Tak, słyszałem. – nim się spostrzegłaś twojej przyjaciółki już nie było a Niall  siedział na jej miejscu.
-Wiem co sobie o mnie pomyślisz.
-Wiesz bo właśnie słyszałem cała waszą rozmowę i … nie wiem jak to powiedzieć … yy… ja też… y… no … zakochałem się w tobie… Przez chwile oboje milczeliście. W jednej chwili oboje wstaliście. Niall zbliżył się do ciebie i złożył długi pocałunek na twoich ustach. Przytuleni do siebie staliście chwilkę. Kilka osób zrobiło wam zdjęcia. Wieczorem gdy weszłaś na twittera zobaczyłaś wasze zdjęcie jak się przytulacie. Było pełno hejtów skierowanych do ciebie. Tak szczerze nie obchodziły cię one. Zamknęłaś laptopa i wzięłaś długą kąpiel. Nagle dostałaś sms. Był od Nialla : „Przemyślałem wszystko. Tak naprawdę cię nie kocham. To było chwilowe zauroczenie.” Zadzwoniłaś do niego :
-To prawda ? Żartujesz tak ? – zapytałaś a łzy leciały ci po policzkach.
-A co ty myślałaś ? że taka sława jak ja będzie z byle kim ? haha grubo się myliłaś. 
-Ale Niall…- nie zdążyłaś dokończyć bo Niall ci się wtrącił.
-Żadne ale. Nie kocham cię. Zniknij z mojego życia. Nara Rozłączył się. Miałaś ochotę się zabić. Nie sądziłaś że to może być prawda. Znałaś Nialla dłuższy czas. Płakałaś dnie i noce. Nic nie jadłaś ani nie piłaś. Rodzice martwili się o ciebie. Siedziałaś zamknięta w swoim pokoju. Zrobiło ci się słabo. Sięgnęłaś po tabletki do toaletki w łazience. Nie patrzałaś do czego one są. Łyknęłaś kilka. Nogi zaczęły ci się robić jak z waty. Leżałaś na ziemi. Sięgnęłaś po telefon i zadzwoniłaś pod byle jaki numer. Usłyszałaś w słuchawce Louisa. Ledwo co wypowiedziałaś pare słów :
-Powiedz Niallowi że na zawsze znikam z jego życia. Już mnie więcej nie zobaczy…- telefon osunął się na połogę.
-[TWOJE IMIE] jesteś tam ? halo ? co ty chcesz zrobić halo ?! – krzyczał. Jednak ty go już nie słyszałaś. Straciłaś przytomność. Po kilku minutach ktoś zaczął dobijać się do twojego pokoju. Byli to twoi rodzice Niall i reszta 1D. Jakimś cudem udało się im wywarzyć drzwi. Zobaczyli cię nieprzytomną na podłodze. Louis zobaczył obok ciebie pudełko po tabletkach. PUSTE. Niall podbiegł do ciebie złapał za nadgarstek i próbował wyczuć puls. Był bardzo osłabiony. Zayn szybko zadzwonił po karetke bo jako jedyny nie zapomniał telefonu. W szpitalu od razu zrobili ci płukanie żołądka. Niall siedział na korytarzu, płakał i obwiniał siebie. Wytłumaczył twoim rodzicom wszystko oraz że zerwał z tobą dla twojego dobra bo widział pełno hejtów ze strony fanów 1D. I wiedział że na hejtach się nie skończy. Gdy lekarz wyszedł z Sali po jego minie było widać że z tobą jest źle. Zacząć mówić :
- Z dziewczyną jest źle. Jej organizm jest osłabiony. Z badań wynika że nic nie jadła. Zrobiliśmy płukanie żołądka, ale nie wiemy czy to coś da. Ta noc będzie decydująca. 
-Możemy ją zobaczyć ? – zapytał Niall przez łzy.
-Tak ale pojedynczo i na chwilkę. Pierwsza poszła twoja mama. Niall cały czas płakał. Wszyscy płakali. Nawet Harry uronił łzy. Nadeszła kolej Nialla. Gdy wszedł usiadł obok ciebie złapał za dłoń i mówił :
-Wiem że pewnie mnie  teraz nie słyszysz. Kocham cię. Ja nie chciałem wtedy wysłać ci tego sms ale bałem się o ciebie.- otarł łzy i mówił dalej
- Gdy widziałem te wszystkie  hejty pod zdjęciem jak się przytulamy wiedziałem że to dopiero początek. Naprawdę nie chciałem ale zrobiłem to dla twojego dobra. – dokończył ucałował twoją dłoń i z smutkiem opuścił salę gdzie leżałaś ponieważ lekarz kazał mu wyjść. 
*następny dzień*
Rano wszyscy czekali z niecierpliwością na wieści od lekarza. Gdy tylko wyszedł wszyscy otarli łzy i zapytali chórkiem :
-Co z [T.I.] ?
-Jej stan się a. Ale nadal nie wiemy czy przeżyje. Jej organizm jest bardzo osłabiony. Robimy wszystko co możemy. Zaczeły dobiegać donośne głosy z Sali gdzie leżałaś. -Doktorze szybko stan tej dziewczyny się pogarsza ! – zaczeła krzyczeć pielęgniarka stojąc przed drzwiami Sali. Twoi rodzice byli załamani. Niall stał i płakał. Wszyscy się denerwowali. Po godzinie lekarz wyszedł i powiedział do twoich rodziców :
-U dziewczyny nastąpiło zatrzymanie akcji serca. Reanimowaliśmy ją 30 minut. Udało się. Żyje.- po tych słowach wszyscy się ucieszyli.
- ale czeka ją długa  droga za nim zacznie normalnie funkcjonować.
*miesiąc poźńiej*
Wychodzisz z szpitala. Przed nim czekają na ciebie twoi rodzicie i 1D. Widzisz Nialla. Nie chcesz na niego patrzeć. Z wszystkimi widzisz się pierwszy raz od miesiąca. Nie mogli cię odwiedzać w szpitalu ponieważ lekarz zabronił. Niall myśląc że słyszałaś to co mówił kiedy byłaś nie przytomna w szpitalu podszedł do ciebie przytulił i powiedział :
-Jak dobrze że jesteś. Wiesz jak się o ciebie martwiłem ?
-Zostaw mnie ! Zapomniałeś jak mnie potraktowałeś ? jeszcze masz czelność tu przychodzić ?! – powiedziałaś i się rozpłakałaś. Niall złapał cię za rękę ale ty chcą się wyrwać zaczęłaś biedz nie patrząc przed siebie. Wbiegłaś na jezdnię a Niall biegł za tobą. W pewnej chwili zauważyłaś wielki tir. Nie zdążyliście uciec. Tylko Niall zdążył krzyknąć : 
-Zawsze cię kochałem! – i tir potrącił was oboje…